Monday, September 25, 2006

rożki Babci Rózi


zamiast wstepu: rozki to spuscizna rodowa mojego Lukasza, robila je babcia Rozia, kochana... Na Swieta, na imieniny rozki byly obowiazkowe, a jeszcze jak piekla je w piecu chlebowym to juz bylo istne szalenstwo! Przepis nie zaginie, nie mogla bym sobie darowac... Wiec do roboty!

Przepis na rożki Babci Rózi:

100 ml letniego mleka
5 dag drozdzy
5 lyzek cukru
zostawic na kilkanascie minut zeby drozdze podrosly, po czym wlac do ciasta przygotowanego z:
30 dag mąki
3 zoltka
15 dag masla

zagniesc wszystko razem i wlozyc do glebokiego naczynia z bardzo zimna woda i czekac az ciasto wyplynie (jak nie wyplynie to wyjac po okolo 20 minutach - zwykle wyplywa, ale raz nie chcialo :)
Podzielic ciasto na 8 czesci, walkowac okragle placki o 2 mm grubosci, ciac na trojkaty, na koncu kazdego trojkata polozyc pol lyzeczki konfitury z rozy lub powidla wegierkowego, zwinac, szczelnie scisnac rogi, piec na zloto w temp. 180-200st. Po upieczeniu, jeszcze cieple, maczac w bialku, nastepnie w cukrze i wcinac ze smakiem, sa obledne!

3 comments:

Joasia said...

To za naprawde najwpanialsze rogaloki pod sloncem!

aga9999 said...

Nie omieszkam spróbować.
Takich przepisów szukam :)

Ania said...

Chyba te rożki...Choć może zrobię w kruchym cieście? Boję się, że coś mi nie wyjdzie!

Dziękuję Ci kochana raz jeszcze...:)))