Monday, December 21, 2009

o lukrze


dobrych Swiat,
lukrowanych
i
pelnych bliskich
B i L

spedzalam kiedys Swieta z babcia ktora piekla pierniczki, lukrowala je tez, ale Swieta tamte nie kojarza mi sie ze szczegolnie lukrowanymi. Druga Babcia piernikow nie piekla, nie robila lukru, nigdy nie byla z nami na Swieta. Teraz bedzie pierwszy raz, pierwszy po kilkudziesiaciu latach.

Wiem, ze w wigilijny ranek ukrece lukier i powiem: Babciu maluj ze mna pierniki, wiem ze Ona na to powie: wnuniu kochana lukruj se sama, rece juz nie te, oczy juz nie te. Bede lukrowac, a Ona bedzie patrzec i liczyc zapewne te pierniczki, tak jak ponoc liczyla dawniej nitki makaronu do rosolu :-)

Moze bedzie tak jak chcialam cale zycie by bylo? Mowia, lepiej pozno niz wcale... Coraz czesciej czuje ze czas ucieka, coraz bardziej to czuje, boje sie ze moze go byc coraz mniej, ze mozemy nie miec okazji... Polukrujmy sobie Swieta poki czas, niech bedzie slodko i dobrze po prostu!

Przepis na lukier do pierniczkow, taki lukier co odpowiednio polukruje Swieta:
1 srednie bialko
200g cukru pudru
1 lyzka soku z cytryny

Cukier przesiac kilkukrotnie (ze 2-3 razy) przez geste sitko. Wymieszac z bialkiem i sokiem z cytryny, a nastepnie:
- ukrecac przy pomocy drewnianej palki (dobre 10 minut)
- ubic przy pomocy miksera, okolo 2 minut
Wykonac probe lukru - cienka nitka ktora pomalujemy piernik nie powinna sie rozlewac. Wtedy juz mozemy malowac pierniki, badz to przy uzyciu pedzelka (moze byc i z sobolego wlosia:), badz worka cukierniczego zaopatrzonego w koncowke 1mm. Lukru nie zalujmy, nie w tym roku!

40 comments:

Patrycja said...

Basiu kochana,

Zrobiło mi się tak ciepło i tak zatęskniłam za domem, za Babcią, za piciem z nią herbatki w kuchni, za rozmowami.
Im starsza jestem, też zauważam w sobie ten lęk o czas, że tak mało go zostało, że nie zdążę się nacieszyć Nią..ech..

Ściskam Cię kochana i mega lukrowanych miłością świąt życzę:)

Zaytoon said...

Jakoś tak... smutno i melancholijnie mi się zrobiło. To pierwsze po kilkudziesięciu latach spotkanie z Babcią na święta brzmi strasznie uroczyście...

Ja niestety z Babcią się nie spotkam...

Pozdrawiam i... i niech to lukrowanie się uda tak, jak to sobie wymarzyłaś.

zemfiroczka said...

Basiula, to i ja Ci polukruję - smakowite to serducho. Czujesz, że ucieka Ci za szybko czas? Ja czuję, że czas, który minął zmarnowałam... Całe szczęście zawsze znajdzie się ciastko na osłodę ;)

Serio? liczyła te nitki makaronu? Niesamowite! ;)

buziaki :)**

buruuberii said...

Patrycja, no i wlasnie dlatego napisalam o tym czasie, moze na Siwta powinno byc weslo, al eczasem nachodza mnie takie mysli i jakos mniej-wesolo jest... Ze nie zdazymy, ze nam ten czas sie skonczy... Dziekuje za zyczenia lukrowane :*

Zaytoon, no wlasnie, bo kiedys moze byc to niestety, wiem ze ono bedzie, i to przeraza czasem... Pozdrawiam cieplo, z odrobina lukru :-)

Zemfiroczka, dziekuje, oj olukrowalam sie juz troche :-) Wiesz, ja czasem mam wraznie ze nie wykorzystalam tego czasu tak jak moglam, tyle pytan nieodpowiedzianych, zatraconych historii, bezpowrotnie...Ale jest troche czasu przed nami - mam nadzieje, ze zdazymy go polukrowac - zycze Ci bys zdazyla!
:*
PS. Liczyla Babcia wszystko, kluski leniwe, pierogi, do tego stopnia, ze moja Mama sie smiala, ze Babcia tak liczy, ze nawet wlasnie kluski, te co sie nie daja policzyc tez :-)

zemfiroczka said...

Haha! A propos liczenia przez babcię - przypomniała mi się scena z filmu "Starsza pani musi umrzeć" ("Duplex" w oryginale). Te liczenie tabletek w aptece i winogron w sklepie ;)) Widziałaś? ;))

Mój stracony czas nie odnosi się do relacji ja - babcia. Niemniej jednak wiem teraz jedno, że muszę go odzyskać na nowych warunkach. Czy czas można odzyskać? Chyba nie - no więc dobrze - ten nowy kreować już lepiej niż tamten stracony. O!

ściskam mocno! (wcale nie drzwiami ;))

kasiac said...

Basiu, prawdziwie świąteczny wpis! Moja jedna Babcia robiła pierniczki, ale ich nie lukrowała. Nawet nie wykrawała ich foremkami, ale robiła małe kuleczki z ciasta, spłaszczała dłonią i takie piekła:) Były pyszne!
Życzę Ci, aby Święta z Babcią trwały jak najdłużej!!! Moje obie Babcie już są po drugiej stronie ...
A w zeszłym tygodniu kuzyn przywiózł mi film, który nagrał w domu naszej babci 10 lat temu - oczywiście z Babcią w roli głównej - babcia stawia czajnik na kuchenkę, babcia robi herbatę, idzie do ogródka, nakręca zegar... pół roku przed Jej odejściem to było robione. Trochę się obawiałam oglądać ten film, wszystkie wspomnienia ożyły, słyszałam nawet głos babci. Ale po obejrzeniu nie było mi smutno, czy niesfojo - było mi niesamowicie miło i ciepło!
Sorki za te wywody, ale jakoś tak wyszło;) Pozdrawiam Cię serdecznie!

Małgosia.dz said...

Basu, Ty mi chyba w myślach czytasz, bo u mnie w tym roku lukier wprost zalewa kuchnię. :) To będą prawdziwie słodkie, lukrowe święta. :)

viridianka said...

a ja właśnie posprzątałam kuchnię bo również z Siostrą pierniczki piekłyśmy a potem zdobiłyśmy lukrem, a część czekoladą :))

wiesz co moja Babcia nie piecze nigdy pierniczków ani nie lukruje bo tego nie lubi, za to ja z każdym rokiem coraz barrrdziej :)

miałam ochotę na taki białkowy lukier w tym roku ale w końcu stanęło na zwykłym cukier+woda+sok z cytryny :]
może za rok? :))
pozdrawiam cieplutko!

Agata said...

Basiu! Zdrowych, wesołych i rodzinnych...

buruuberii said...

Zemfiroczka, oj nie znam tego filmu, ale sprobuje zdobyc :-) Wiesz, tak mialam wrazenie, ze to nie tyczy babc... Siwte slowa, wiesz nie wrocimy czasu, ale tak jak piszesz, ten ktory przed nami mozemy lepiej przezyc! :*

Kasiac, takie wywody sa bardzo mile, jak pamietamy, jak lza sie kreci w oku, to dobrze czytac! I wiesz, takiech filmow nie mam, ale chcoc zdjecia porobimy, bo wlasnie coraz bardzij czuje ze te moze nie trwac wiecznie... Sciskam mocno :-)

Malgos, to sie rozumiemy, lukrujmy do woli! :-)

Viri, polecam ten lukier, nawet babci na przekor :-) ja tez z roku na rok coraz wiecej go wykorzystuje...

Agata, dziuje i nawzajem, dobrych!

Czyprak Antoni said...

Ależ Ty umiesz kilkoma lapidarnymi z pozoru zdaniami zrobić nastrój.

Furda lukier tam; był, niech sobie będzie. Babcia ważna póki jest do kogo się przytulić.

monika said...

Wiesz, Basiu, dokładnie takie same myśli chodzą mi po głowie.. Nie lubię jakoś tych myśli, chciałabym żeby nas zawsze przybywało przy stole, żebyśmy się zawsze wszyscy spotykali.. To znów inny temat - ciągle mi mało spotkań z ludźmi, z bliskimi, choć wśród nich żyję, ale ciągle za kimś jeszcze się tęskni, taka już moja natura..
Oj,to się zrobiło refleksyjnie.. :)
Lukruję również, pierniczki już polukrowane, piekę ciastka (upiekłam Twoje rumowe i kirschowe - fantastyczne są i jedne i drugie, wrzucę niedługo zdjęcia u siebie, dziękuję Ci bardzo bardzo za te recepty :))) ), a dziś właśnie z Babcią i Dziadkiem upiekliśmy makowce :))
Pozdrawiam ciepło i życzę Ci dobrych, rodzinnych Świąt, żeby pozostawiły jak najpiękniejsze wspomnienia :)))

Polka said...

Basiu niech u Ciebie wszystko polukrowane będzie zawsze i nie tylko na Święta! :)

Wiesz właśnie dlatego chcę już wrócić do domu. Chcę być blisko kiedy będą mnie potrzebować.

Jesteś przekochana :*

aga-aa said...

a ja lukru jakoś nie lubię, unikam go jak tylko mogę ;)

Mich said...

Ciepło się robi od takich wpisów. Dużo spokoju Ci życzę Basia w najbliższych dniach, błogiego czasu dużo. Zbieramy siły na kolejny piękny rok.

Ania vel Vespertine said...

A ja właśnie - jak zwykle zupełnie niezależnie od CIEBIE Basiulu - napisałam w moich *** pod postem o strachu przed zmniejszeniem skłądu stołu świątecznego... Z roku na rok strach jest coraz silniejszy i gardło coraz mocniej mi się zaciskam z radosci i smutku zarazem.

Poluktujmy sobie święta - to dobre hasło na Wigilię 2009.

Ściskam Cię Baśku! :)***

Tilianara said...

Basieńko, serduszko mi się ściska, bo choć piszesz o lukrze, to jakoś tak smutno i ja wiem czemu i nie dziwię się wcale a wcale ... ale już nic więcej nie napiszę, a zaraz dokończę @
Tymczasem ściskam Cię mocno i cieplutko i całuski ślę i lukru ile tylko zechcesz też przesyłam :***

Anoushka said...

Basiu, ściskam mocno i świątecznie!
Ukłony dla Babci :)

fellunia said...

Strasznie nastrojowo dziś u Ciebie, bardzo mądrze piszesz. Takie spotkanie z Babcią po tylu latach to wspaniała rzecz, prawdziwa magia Świąt!
Przesyłam uściski i najlepsze świąteczne życzenia :)

buruuberii said...

Fak, 10 minut odpowiadalam na komentarze i wywalil mi sie Firefoks, a niech go... Teraz to juz bedzie ktocej:

Antoni, a tak to prawda, przytujle sie, choc z raz, nawet jakem duza :-)

Monika, to wlasnie te uczucia, ze za malo... Chce sie wykorzystac ten czas tak dobrze jak to tylko mozliwe. A takiego pieczenia makowcow z Dziadkami to troszke zazdroszcze... Ciesze sie, ze Cie zainspirowalam ciasteczkowo, mam nadzije ze spelnia oczekiwania :-) Dziekuje Ci za zyczenia i sciskam mocno!

Polu, polukruje - dziekuje! I trzymam kciuki mocno bys szybko byla blisko, blisko i na dlugo :-)

Aga-aa, lukrem sie slodzi, nie przesladza. Lukrowanie jest szczere, na oslode, ale przecukrowac to mozna i tak "falszywie"... jest w tym cos...

buruuberii said...

Mich, dziekuje Ci pieknie! Tak czasem sie posklada, ze bardziej nastrojowo... Sil nam trzeba, tak :)

Ania, to lukrujmy, zapomnijmy na chwile, ze za rok moze nas byc mniej, niekoniecznie wiecej... Boje sie tego strachu, a czasem przychodzi... Usciski!

Tili, kazda porcje lukru akceptyje - dzieki ogromne! No bo Ty wiesz, czemu tak z tym lukrem, ze sobie trzeba gdzies/kogos przymalowac zeby byl bardzeij slodki :-)

Anoushka, dziekuje, Babci sie uklonie oczywiscie :)

Felunia, dziekuje i ja odwdzieczam sie usciskiem, z odrobina lukru znaczy sie :D

Zycze Wam jeszcze raz dobrych swiat!

Komarka said...

Pięknie napisane. Ja też mam taki strach przed przyszłością. Nawet nie mogę sobie wyobrazić świąt bez babci. I dlatego póki jeszcze jest z nami, nie wyobrażam sobie też świąt z dala od domu. Życzę Tobie i sobie prawdziwie lukrowanych i radosnych świąt z babciami :)

margot said...

Basiu, złota Basiu jak ja lubię do Ciebie zaglądać-bo coś ładnego jest do poczytania , coś pięknego do oglądania , coś nowego do nauczenia

p.s najnowsze pierniki ozdabiam twoim lukrem, w miarę cienko wychodzi ten lukier :D
p.s serduszka obowiązkowo czekają na Wigilie***

arek said...

Basiu,
u Ciebie jak zwykle pozytywne wibracje:)
Mi niestety nie dane bylo piec i gotowac z babciami, ale zawsze moge zajrzec do Ciebie, prawda?
Sciskam goraco, Wesolych Swiat:)

buruuberii said...

Koamrko, dziekuje Ci pieknie, to czujemy podobnie, no nadchodzi czasem taki czas... A z Babcia to juz jedna, ale bedzie super :-)

Margot, dzikuje Ci kochana, a z lukru sie ciesze, no i serducha ciesza sie na Wigilie u Ciebie :-)

Arku, mozesz, mozesz - zawsze zapraszam! I Wesolych i Dobrych Swiat dal Ciebie :-)

Aga z Zapiecka said...

Basiu, coś mnie ściska w gardle... Moich Dziadków już dawno nie ma.

Radosnych i słodkich świąt życzę :)

Aga

kass said...

Basiu, wspaniałych, pięknych ŚWIĄT Bożego Narodzenia!!!

kasiac said...

Basiu, życzę Ci najpiękniejszych Świąt Bożego Narodzenia, jakie sobie tylko wymarzysz! Pozdrawiam i ściskam Cię serdecznie!

viridianka said...

Basiu Kochana wszystkiego co najlepsze na te Święta, dużo uśmiechu i radości, szczęścia i pomyślności, zdrowia i miłości, samych pozytywnych chwil i myśli
buziak świąteczny,
Asia

lo said...

Radości, szczęścia, spełnienia i zdrowia. Całuję.

Olciaky said...

Basiu!
Wszystkiego najlepeszego dla Ciebie i Twojej rodzinki na te święta.
Niech będą one prawdziwe świąteczne.
Całusy,Olcik.

Bea said...

Basiu kochana! Wspanialych, radosnych i rodzinnych Swiat! Pelnych aromatycznych smakowitosci :)

I dziekuuje Ci bardzo za pamiec! :***
Podziwiam Twe zdolnosci zdobnicze i po cichutku zazdraszczam... ;)

Calusy i usciski!

:*

An-na said...

Basiu, dużo szczęścia tu i teraz! Świąteczna magia niech trwa!

monika said...

Basiu, przyszłam z życzeniami - wszystkiego dobrego na ten Nowy 2010 Rok Tobie i Twoim bliskim życzę - żeby był dobry, spokojny, spędzony w zdrowiu i radości wśród życzliwych ludzi :) Mnóstwa uśmiechu, smakołyków i dobrych chwil :)))
Pozdrawiam ciepło :)

Patrycja said...

Basiu,

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!:)

Olciaky said...

Przybywam dzisiaj z życzeniami noworocznymi.
Wszystkiego naj naj naj najlepszego:)
Czego tylko pragniesz niech się spełni!

MEGA Buziak ,Olcik.

majka said...

Basiu, wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Szczescia, radosci i usmiechu na kazdy dzien :)

peggykombinera said...

cudne serducho :)

Basiulek! życzę Ci, by ten 2010 rok był wyjątkowy :)

odliczam już dni do naszego spotkania :)

:*

Aga z Zapiecka said...

Basiu, szczęśliwego Nowego Roku życzę :)

buruuberii said...

Aga, Kass, Kasiac, Viri, Lo, Olcia, An-na, Bea, Monika, Patrycja, majka, Peggy dziekuje Wam ogromnie za zyczenia, wszystkim dzikuje i Najlepszego zycze :*