Monday, July 07, 2014

grilowana papryka, z serem



sezon w pełni letni w kuchni zaczynam zazwyczaj botwinką, sałatą z młodymi buraczkami i bundzem, chłodnikami ze swieżych owoców, bobem, i wyczekiwaniem na fasolkę szparagową. Wtedy rozpoczyna się zarazem sezon ogniskowy, grilowy, rozpoczyna się u nas oscypkiem z ogniska i papryką z grila, na ziemniaczki z ogniska przyjdzie jeszcze poczekać.

Pavel jest mistrzem ognisk i grilowania. Znaczy się grilowania nad ogniskiem, to tzw. hlubočepská metoda, nasi prascy przyjaciele w dzielnicy Hlubočepy nie uznają bowiem grila, hołdują prawdziwemu ogniowi i ognisku. Od lat nad rozpalonym ogniskiem ustawiają grilową kratkę i pieką różne cuda, króluje jagnięcina, wątróbka i moja ulubiona u Pavla pieczona-grilowana papryka z serem, niezwykła jak na Czechy, kraj mięsa, a szczególnie wieprzowiny.

Paprykę faszerowaną serem znaleźć też można w kuchni izraelskiej, np. w książce Janny Gur faszerowana mozzarellą papryka figuruje jako serowy kotlet z papryki czyli  Stuffed Pepper Schnitzel. Sam Pavel mówi, że być może pomysł na swoja pieczoną nad ogniskiem paprykę z serem przywiózł z Izraela... Niewżne skąd, ważne, że jest to coś, bez czego trudno mi wyobrazić sobie teraz wakacje, czy ognisko, grilowanie!


Przepis na pieczoną lub grilowaną paprykę z serem (od Pavla, z drobnymi zmianami):

4 podłużne białe (lub zielonkawe) papryki
10dag białego sera (lub sera feta)
10dag oscypka
10-20dag ulubionego żółtego sera
sól
czarny pieprz świeżo mielony
kilka listków mięty

Paprykę pozbawić gniazd nasiennych nacinając jedynie "na górze" wokół ogonków, tak by nie uszkodzić całych papryk. Biały ser (lub fetę) utrzeć w miseczce z solą i pierzem, dodać starty na tarce o grubych oczkach oscypek i żółty ser, dodać miętę, wymieszać. Serową masą napełnić papryki, na końcu w każdą paprykę wetknąć kawałek ośródki z bułki, nawet pół kromeczki (zapobiega wyciekaniu sera). Papryki grilować/piec do miękkości - około 20-30 minut, w zależności od rozgrzania węgli.
Idealna na lato, choć w zimie z patelni grilowej czy piekarnika też nie najgorsza!

.

9 comments:

monika said...

O jak wakacyjnie :))) U nas grill jakoś rzadko, ale jakbym już miała rozpalać grilla to taka papryka zdecydowanie mogłaby na nim wylądować :) Czy piesio na zdjęciu to Demon? :)

Uściski :*

hajduczek said...

Pyszny pomysł, zwłaszcza dla wegetarianki:-)
A oscypek ma być wędzony czy "biały"?

buruuberii said...

Monika, zdjecie nr 2 akurat z tamtego roku (dzisisj juz rosnie wokolo trawnik po kolana:), ale nei moglam sie powstrzymac przed umieszczeniem zdjecia pt. "Luaksz i Demon pilnuja papryk" - no kielbasy by Demo tak nie pilnowal :D
Usciski wakacyjne!

Hajduczku, dla mnie jakos z definicji oscypek jest "kororu" zoltego-wedzonego, ale i bialy sie idealnienada. To jest zreszta moim zdaniem przepis w ktorym mozna poszalec z serem i dodac swoje ulubione - zachecam ;)

Kamila said...

Pomysł zdecydowanie do wypróbowania! Miłego sezonu :)

Majana said...

Muszę wypróbować koniecznie, na grillu:)
Ściskam :*

strusiowym okiem said...

Ha! Paprykę podłużną (nie pamiętam, czy jasną, czy czerwoną), faszerowaną serem podobnym do mozzareli jadłam serwowaną przez Meksykanów Meksykanom (i zabłąkanym gringo)w NY. Z tym, że oni piekli paprykę na blasze nad grilem, a nie na ruszcie. Cóż za transfer kulinarny!

buruuberii said...

Kamila, dziekuej za zyczenia i nawzajem! A papryke polecam :)

Majana, pomysl o mnei wtedy ;)

strusiowym okiem, dziekuej za ciekawa informacje - mnie tez ciekawi jak te przepisy/pomysly wedruja, ewoluuja, w obecnej dobie pewnei z tych wszystich potraw powstanei jeden wielki "mix", ciekawa tez jestem czy za 100-200 historycy dojda prawdziwego zrodla niekorych potraw :)))

Around the kitchen table said...

Na lezaku lezy len... :))))

buruuberii said...

Polcia w oficjalnej wersji leń pilnowal papryki przed psem Demonem :D
Te lezaki to najlepszy zakup mojej Mamy chyba w ciagu calej dekady! :)