Thursday, June 11, 2015

marjarahka, czyli twarożek z truskawkami



że zacytuję siebie sprzed roku: Finlandia to raj dla miłośników borówek*, brusznic, malin, moroszki, jerzyn, poziomek. W Finlandii wszelkie owocowe dary lasu darzy się szczególną estymą. Owoce lasu, wszelakie jagody i dodatkowo truskawki! Sezon owocowy zaczyna się również w Finlandii od truskawek.

Upały nie są jakimś wyjątkowo częstym zjawiskiem w Finlandii, ale akurat nasza pierwsza wizyta w Helsinkach pięć lat temu przypadła na falę upałów, dodatkowo był to pierwszy dzień lata. Chłodziliśmy się wtedy cydrem z lodem, nie mając pojęcia, że Finlandia zna doskonały a zarazem chyba najprostszy z owocowych deserów swiata (no może prostsze są tylko truskawki z cukrem:).

Marjarahka (fi. marja = jagoda**, rahka = twaróg) to fiński deser, jak nazwa głosi z twarożku i dowolnego rodzaju jagód (np. borówki czarne, borówki brusznice, porzeczki, truskawki - dla mnie truskawka i borówka przodują), oczywiście z dodatkiem cukru, cukru waniliowego i często słodkiej śmietanki. Deser lekki, owocowy i świeży. Jestem miłośnikiem prostych przepisów, ale ten mnie samą zaskoczył tym, jak świetny może być banalny przepis! Na upały doskonały!


Przepis na z twrożek z jagodami czyli marjarahka (za "Tasty trip to Finland") 4 porcje:

500g mielonego twarogu
1/2 szklanki słodkiej śmietanki (można dodać więcej)
100g cukru 
łyżka cukru z prawdziwą wanilią
250g jagód - np. truskawek, borówek, malin

Twaróg utrzeć z 50g cukru, cukrem z wanilią, a następnie ze słodką śmietanką. Truskawki (lub inne "jagody") obrać i zmiksować z 50g cukru (niektóre owoce można zostawić w całości). Do kubeczków czy miseczek nałożyć twarożek, a następnie mus owocowy, delikatnie przemieszać. Dobrze schłodzić, parę godzin w lodówce, lub do godziny w zamrażalniku. Twarogowy to deser, fiński.


 *  borówki (bot. czarna borówka, Vaccinium myrtillus) zwane są poza Małopolską jagodami ;-)
** jagoda odnosi sie tutaj do określenia botanicznego (ang. berry)

PS. zdjęcie powyższe oczywiście na materiale marimekko :-)

3 comments:

Evi said...

Najprostsze = najlepsze :)

monika said...

Basi, te jagody wszystkie w FIN to jest coś! Jak zobaczyłam półki pełne jagodowych dżemów (hit absolutny - dżemor z czarnych jagód, do sera!) to normalnie ach i och - ryby, ser, jagody i żytnia mąka - mi wiele więcej do szczęścia kulinarnego nie potrzeba :D No, może masła, cukru i ziemniaków, ale braku tychże też nie odnotowałam ;)
Truskawy z białym serem na czasie, a czaję się jeszcze na brusznice i vispipuuro.. :)))

Buziaki :)))

Majana said...

Taki twarożek lubię. :)
Cudna nazwa do tego i zdjęcie.
Pozdrowionka Basiu :*