Monday, September 13, 2010

rożki Babci Rózi czyli podsumowanie Weekendowej Cukierni


ponad miesiac temu zaprosilam Was do Weekendowej Cukiernii Polci. Zaproponowalam Wam rożki Babci Rózi. Podsumowalam i zatkalo mnie teraz...

Ogromnie D Z I E K U J E wszystkim Wam za wspolne pieczenie, dziekuje przeogromnie ze chcialo Wam sie robic te malenkie rogaliki :-)
Ciesze sie, ze spodobal Wam sie stary, sentymentalny przepis, ze Was zachecil, potem wielu zachwycil. Naprawde ciesze sie, ze pieklo nas tak wielu. Ciesze sie bo teraz Polcia nie zamknie Cukiernii!

Tak wiec w sierpniowej Weekendowej Cukiernii udzial wzieli:

Ada
Agatek
Alcia
Amarantka
Alinka
Amber
Ania
Asieja
Basia
Carmellina
Ewelajna
Gosia

Grazyna:
Iv
Jola

Kabamaiga
Kasia
Kasiac
Kasia D.
Karola

KaroLina
Krokodyl
Mahda Zet
Moniazo
Majana
Monika
Muffingirl

Olciaky
Paulina J.
Paweł i a.grey

Sugar Plum Fairy
Szarlotek
Ulcik
Viridianka

Dziekuje Wam raz jeszcze!

Koniec :-)

PS. Dziekuje bardzo, bardzo Amber, Ewelajnie, Ptasi, Tili i Wegetariankce za zaproszenia i wyroznienia!

31 comments:

Polka said...

Udało się Basiu! :)))
DZIĘKUJĘ ja Tobie dzięki Twojemu odcinkowi WC nie poleciała w kosmos...

:*

Bea said...

Basiu, ja bede spozniona... Dopiero pod koniec wrzesnia bede piekal, wybacz :(
A lista piekacych faktycznie imponujaca. Co swiadczy o trafnoosci wyboru tego przepisu :)

Usciski Basiu! :*

majana said...

Basiu Droga, dziękuję za wspaniałe wydanie Weekendowej Cukierni z przepysznymi rożkami Babci Rózi:)))

Pozdrawiam:)

Gospodarna narzeczona said...

A chciała lecieć? Jej Pola a ja zawsze sobie obiecuje, obiecuje. Kajam się. Niech nie leci. Ja kiedyś dołączę, ja nawet poprowadzę. Tylko pod warunkiem że Pola zajrzy czasem do WP? Taki barter łikendowy. Ja chciałam te rożki, ale mnie zmogło dokumentnie. Za dużo manualnie pracy, a ja ręku chustke dzierżę.

Polka said...

Beatko dopiszemy! Prawda Basiu? :)

Kasiu Gospodarna na też nie piekłam, ale wszystko przed nami :D

PS To się powymądrzałam u Basi hihi

Kasia said...

Dziękuję za podzielenie się wspaniałym przepisem :) to najlepsze rożki jakie kiedykolwiek jadłam :)

pozdrawiam :)

Polka said...

Basio dwa dla Ciebie:

http://sniadanieutiffanyego.blogspot.com/2010/08/rozki-z-roza-weekendowa-cukiernia.html

http://cirruela.blogspot.com/2010/08/pyszne-rozki-babci-rozi-sierpniowa.html

:)

Amber said...

Basiu, ja poproszę więcej takich wspaniałych przepisów.
I do następnego wspólnego pieczenia.
Cmok!

buruuberii said...

Pola, a prosze niech Makagigi bedzie Twoim domem :D
Dopiszemy wszystkich, a jakze!

Bea, no pewnie ze dopiszemy!

Majanka, naprawde prosze, ale bez Ciebie/Was to niewiele by wyszlo :)

Gospodarna Kasia, nie wiem czy wiesz, ale do Weekendowej Cukiernii to wcale nie jest tak latwo sie dostac :)) ja musialam prosic Polcie na kolanach!
A potem jeszcze trzeba namowic do pieczenia, IMO bylo duzo fajnych przepisow wczesniej, a z frekwencja bywalo roznie...

Kasia i ja ogromnie dziekuje za pieczenie, dzielic sie to sama przyjemnosc :-)) sicskam!

kabamaiga said...

Przepis cudowny. Wielkie dzięki Basiu za podzielenie się takim skarbem.

Ela said...

Basiu twoja Babcia miala piekne imieniny :) Tyle osob upieklo jej rozki, a zaloze sie, ze jeszcze wiecej o Babci i rozkach myslalo. Piekne to jest! :* (moja konfitura rozana jest we florencji i predzej czy pozniej ja tez zrobie, dla Babci :D)

Gosia said...

nawet nie zartuj,ze Polcia miala zamykac WC!!!!
Basiu-rozki byly cudowne,musze je koniecznie powtorzyc,na zyczenie mojego Lakomczuszka-z nutella :D,wspanialy przepis,a Twoje sa bardzoooo urokliwe...
Pozdrawiam :)

margot said...

Ha, dużo nas , bardzo dużo :)
Wiesz Basiu ,ale takie przepisy rodzinne przyciągają i jeszcze Twój wpływ ,że tyle nas było tez był
zresztą ja przepis ,,sprzedałam " na dokładkę w kilka dobrych rąk ,a i u mnie będą powtórki
Babcia jest dumna z ciebie Basiu !!!

Gospodarna narzeczona said...

Na kolanach powiadasz. Eeeee wystarczy mi zdarte gardło. A kolana zachowam na rower, on ich potrzebuje.

Gospodarna narzeczona said...

Chociaż tak jak ELA napisła dużo myślałam o tych rożkach. Bo moja babcia o czym pisałam też piekła rogalki z różą. Moja była Lodzia.

Gospodarna narzeczona said...

Kombinera też piekłą pamiętam!!!

monika said...

Basia, pobiłyście z Babcią Rózią rekord jak nic! Rożki są cudne - to już wiesz, to dodam jeszcze że trafiły do mojego tajemniczego kajeciku a tam to tylko wybitne i wyjątkowe przepisy trafiają :)))

A jakie precyzyjnie pozwijane i jakie zgrabniutkie Ci wyszły te rogaliki, cudne :) Kwiatek to kalia (pierwszy raz widzę w takim fajnym kolorze jeśli tak)?

Buziaki :-)))

Przemysław said...

Nie no Polci to my tyłeczek obijem za głupie myśli:):) A twoja propozycja Basiu idealna i do powtórzenia bo się mąż domaga i chłopaki od niego z pracy również...i jeszcze koleżanka prosiła o ich upieczenie:) ...tak wiec różki popełnię jeszcze nie raz:) pozdrawiam ciepło i dawaj wiecej takich perełek:)
Jola Szyndlarewicz

Justin&Dorothy said...

Dziękujemy za ten przepis na rożki... Wszyscy się pytają kiedy upieczemy znowu ciasteczka...:D Były przepyszne!

buruuberii said...

Amber, wielkie dzieki, mam nadzije ze kiedys bedziemy znow razem piec!

Kabamaiga, bez Ciebie/Was nic by z tego nie wyszlo! Wiec tez dziekuje :-)

Ela, oj Tak, szkoda ze nie moge jej tego pokazac, a moze widzi/czyta? :) Czekam na Twa konfiture w rozkach!

Gosia, ciesze sie ze pieklas i ze bede powtorki ;-)

Alcia, oj wiesz gdyby nie Twoj pierwszy wpis o rozkach... Dziekuje Ci pomoglas mi strasznie :**

Gospodarna Kasia, oj wiem myslenie to tez bycie z nami i Babciami naszymi drogimi :-)

Monika, strasznie chyba Babci milo? :) Tak, to kalja, taka filoletowo-rozowa, tez ja pierwszy i ostatni raz wtedy widzialam, szybko zwiedly, ale byly przesliczne! Usciski sle.

margot said...

e tam to nie ja to te różki , bo wiesz takie mercedesy to każdy chce posmakować
Ja już ten przepis traktuje jak ,,moje" dziedzictwo, a moja Ciotka twierdzi ,że nie wolno mi zapodziać tego przepisu i musiałam go jej wydrukować i ona będzie go pilnowała dla mnie :P
moja ciocia fajna jest i na wegetariańskie jedzenie u mnie mówi ,że to rajskie jedzenie :D, a rożki Babci Rózi to najlepsze rogaliki jakie jadła i jak tu się nie zgodzić?!

Tilianara said...

Basieńko, a ja się wcale nie dziwię tej frekwencji, bo jak tu nie uczestniczyć, skoro taka zacna osóbka zaprasza. A ja i tak spróbuję jeszcze raz się z nimi zaprzyjaźnić, a sądząc po opisach u piekących to pewnie to będzie przyjaźń do grobowej deski :)

Olciaky said...

:***
To My dziękujemy!

amarantka said...

Basiu, to my dziękujemy!
rewelacyjny przepis :)
i pyszne rożki :)

Beata Lipov said...

Piękne te rożki. Nie mogę się na nie napatrzeć. Pozdrawiam serdecznie.

viridianka said...

ale nas!
a Polka chciała zamknąć WC? no pięknie...

kass said...

Basiu ja też upiekłam...ale nie zdążyłam ich obfocić:( w najbliższym czasie postaram się zrobić powtórkę(bo pyszne!) i wkleję...pozdrawiam!

Szarlotek said...

Basiu, to była niezwykła edycja i bardzo, bardzo smaczna :) Dziękuję

Joanna D.C. said...

Oj, ale przegapilam! Oh, te nasze rozki :) Babcia zapewne zajada sie nimi w niebie :) Moc pozdrowien i calusow!

peggykombinera said...

dziękuję Basiu za ten przepis.
Cieszę się, że przygodę z WC rozpoczęłam razem z Tobą i Babcią Rózią:)

monika said...

No śliczny ten kolor (a w ogóle zobaczyłam niedawno Twoje zdjęcie u Polci, niedoczytałam że Twoje i chciałam pisać że Pola też miała taki fajny kwiatek :D) :) A rożki chyba niedługo znów upiekę :)