Wednesday, May 16, 2007

czarny orzech


kiedy chandra, kiedy nuda, kiedy radosc pod niebiosa nie odmawiam sobie wizyty w libanskim sklepiku na Myslikowej 5. Nie bede ukrywac, jestem od niego uzalezniona, nie bede ukrywac tez, ze baklawy sie nie bede szybko uczyc piec, sultanki bede wcinac i kandyzowane zielone a w zasadzie czarne orzechy wloskie, no tylko mniej jest ten sklep przenaszalny niz przepis... ale zapraszam :)

Friday, May 11, 2007

bułka jeszcze lepsza


książka "Jak gotowac" - praktyczny podręcznik kucharstwa z 1930, a zasadzie jak mówi sam tytuł, podręcznik jest moją ulubioną ksiażką z serii "kuchnia polska". Ulubiona i chyba w zasadzie na dzień dzisiejszy jedyna.

Strona 531 w podreczniku Disslowej zawiera przepis na
"bułkę bardzo dobrą", przepis naprawdę wyśmienity. Kusilo mnie jednak ciasto nieco cięższe, dodalam wiecej cukru, masła, zółtek.
Bułka jeszcze lepsza która wtedy powstala, to mój podstawowy przepis na drożdżowe bułeczki, bułkę drożdżowa, drożdżowa chałkę. Drożdżowe to jest to!

Przepis na bułkę jeszcze lepszą (doskonałe drożdżowe ciasto na bułki, bułeczki):

1/2kg mąki
25g drozdzy
1 szklanka mleka
4 zoltka
100g cukru (w tym 2 cukru z wanilia)
100g masla
szczypta soli
otarta skorka z cytryny

z drozdzy, lyzki mąki i lyzki mleka zrobic rozczyn i czekac az drozdze podrosna. Z zoltek i cukru utrzec kogel-mogel, poczym dodac do mąki wraz z rozczynem. Dodac roztopione maslo*, skorke i zagniesc ciasto, w trakcie zagniatania dodac pozostale mleko. Do dobrze wyrobionego ciasta dodac rodzynki, jesli tak nam sie zachce i podzielic ciasto na 8 zgrabnych buleczek, przykryc sciereczka i pozostawic do wyrosniecia na conajmniej godzine. Smarowac roztrzepanym zoltkiem i piec do zlota w 175 stopniach (~15-20minut). Idziemy na piknik :-)

* maslo ponoc powinno sie dodac po wyrobieniu ciasta, ja robie w zaleznosci od humoru i czasu, roznicy w smaku nie jestem w stanie stwierdzic.


PS. Jakis czas temu w New York Times-ie czytalam troche nudny artykul nt. modyfikowania przepisow ktore internauci znajduja na blogach i serwisach z przepisami. Autor zastanawial sie jak dalece mozna zmienic przepis i co z tego moze wyniknac. Jedna wypowiedz zapadla mi w pamiec: "ryba po tajsku jest calkiem dobra jesli zastapic ją kurczakiem"!

Monday, May 07, 2007

znow baklawa


ach ten arabski sklep na Myslikowej...

Wednesday, May 02, 2007

tapenada ze zelených oliv



tapenada ze zelených oliv


Ingredience:
zelené olivy 200 g
pinové oříšky 3 lžíceolivový olej 3 lžíce
grana padano 3 lžíce
nastrouhaná kůra z 1 citrónu
černý pepř
Postup přípravy receptu:
Mixujeme nejprve olivy s oříšky, během mixování přidáváme olej. Na konec
přidáváme nastrouhaný sýr grana padano a citrónovou kůru a ještě spolu trochu rozmixujeme, okořeníme pepřem. I dnes to uz bude konec moje češtiny :)

Sunday, April 29, 2007

a taste of yellow


Few days ago I was looking on flickr.com for a banana bread recipe. And here I got to know about a Barbara's food blogging event to show, as a food blogger, support for LIVESTRONG Day.

As a contribution I did my favourite morning cookies -- Italian cantucci, so tough that they are my sign of fight against the cancer disease. Only yellow for all who have been touched by that illness. Be strong!

Recipe is adapted from here, I added a lot of (yellow) lemon zest.

PS. Polish version here.

Sunday, April 22, 2007

tartaletki




w tartaletkach smak samego ciasta nie jest tak wazny jak w crostatach(przynajmniej dla mnie), tu bardziej liczy sie nadzienie - a w zasadzie to nadzienie stalo sie inspiracja. Zrobilam zwyczajne ciasto jak na tarte, a nadzienie: ciasno poukladane orzechy wloskie, orzechy makadamia i migdaly (w zaleznosci od alergikowow, ktorych mamy pod reka ;) i to zalac karmelem z cukru, miodu, masla, zoltka + skorki cytrynowaj (chyba pomine zoltko nastepnym razem). Tarte robiona w ten sposob tez wyprobowalam, to ciag dalszy mojego sezonu na orzechy...
I dokladne przepisy: Martha i Anna.

Wednesday, April 18, 2007

1966: David Eyres Pancake


Oto przepis ktory podbil moje serce, chyba glownie dlatego ze jest wersja pieczonego omletu ktorego smak uwielbiam, ach... Pozwolilam sobie pobrac troche grafiki ze strony NYTimes (przepis jest tutaj lub tu ciekawostki nt. owego omletu), bo i tak nie zrobie lepszego zdjecia... Na sobotnie pozne sniadanie, na sniadanie przy ktorym mamy czas pogadac i cieszyc widokiem za oknem, na sniadanie ktore chcemy by trwalo i trwalo... Polecam, polecam!

I przepis:
2 jajka
pol szkl. mąki
pol szkl. mleka
szczypta galki muszkatolowej
4 lyzki masla (w zupelnosci starcza dwie:)
Wykonanie: jajka ubic, dodac mleko, mąke i szczypte galki muszkatolowej. Na zeliwnej patelni (rownie dobrze na okraglej, niskiej blaszcze jak do tarty) rozpuscic maslo i wlac nan przygotowana mase. Wstawic do piekarnika nagrzanego do 220st.C i piec okolo 15 minut. Podawac np. polany sokiem z cytryny i posypany cukrem pudrem.

Sunday, April 15, 2007

niva


nie jestem zagorzalym fanem knedlika, nie ze go nie lubie, ale jakos uwazam iz sa wazniejsze potrawy jakie Czeska Republika wniosla do kanonu swiatowej kuchni. Jednakze bardzo czesto odnosze wrazenie, iz najwiekasza zniewaga wymierzona w narod czeski jest zakwestionowanie odwiecznej prawdy, o idealnosci knedlika.

Bede sie wiec upierac przy smazonym serze, nie standardowym zoltym typu eidam, ale np. smazonej nivie (czeska wersja roquefort'a, o nieco lagodniejszym smaku), czy hermelínie (tutejszy camembert), ze nie wspomne juz o smazonych olomunieckich tvarůžkách. W polaczeniu z ziemniaczanymi kulkami, to moj ulubiony czeski obiad - oczywiscie w hospudkach warzywa nie istnieja :) niemniej jednak, juz teraz wiem, ze bede za smaženou nivou s kroketama tesknic niezmiernie...

Aha, spokojnie mozna sprobowac przygotowac smazony ser samemu - nie ten urok co w smierdzacym "Na Slamniku" (choc chwilowo to ulubiona nasza hospoda), ale mozna sobie pozwolic na salatke z kapusty i rukoli gratis!

Thursday, April 12, 2007

tort smietanowy



w tym roku zmiana. Az nie wierze, ze mozna nie zrobic na Swieta tortu rumunskiego cioci Wladzi, ale tak, Mama wygrzebala przepis na tort smietanowy (litewski z nazwy; do masy nie dawalysmy zadnej zelatyny!) tutaj przepis, zrobilysmy z polowy porcji, ale i tak nie bylo nas wystarczajaco :(

I w sumie nie chodzilo o to, ze nie mial kto jesc ciasta, po prostu znow bylo pustawo (na szczescie 5 maja niedlugo!)...

A Demo ciasta nie je...

Sunday, April 08, 2007

co poczac z liscmi bananowca


jakos w pewnej swej naiwnosci liscie bananowca kojarzyly mi sie wylacznie z Afryka i pewnie dlugo tkwilabym w tym przekonaniu gdybym nie znalazla ich w Tesco w dziale z egzotycznym owocami. Wtedy gdy liscie mialam juz pod reka, zaczelam poszukiwac przepisow. Mozna zapiekac w nich ryby, wolowine z ryzem itp.. Ale ja, fan deserow, wybralam Kao neaw moon czyli ryz duszony z kokosowym mlekiem, a nastepnie zapiekany z deserowym bananem (ang. plantain) w lisciu bananowca. Ciekawostka: jest to specjal kuchni wietnamskiej i w przypadku braku lisci banana tez smakuje wysmienicie, ale przeciez w poscie nt. lisci bananowca nie powinnam tego reklamowac ;)



i na koniec przepisy, zdjecia i filmiki:
http://thai-laos-food.blogspot.com/2006/06/khao-dome-coconut-sticky-rice-in.html (+filmik!)
http://www.flickr.com/photos/la_addict/253851769/in/photostream/
http://www.flickr.com/photos/santos/2326807/