Monday, December 19, 2011

cukroví, czyli ciasteczka


serdecznych
gwiaździstych
księżycowych
piernikowych
słodkich
a nade wszystko dobrych Świąt!
B i L


Ujely mnie kilka dni temu reklamy dosc gesto rozwieszone na ulicach Pragi, nawolujace do przeżywania Swiat. I tutaj rozumialbym przeżywanie jako bycie z bliskimi, usmiech na twarzy, chwile wytchnienia i odpoczynku, moze duchowe uniesienie, niekoniecznie nalezy bowiem przeżywanie wiazac w Czechach z pojsciem na msze.

Nad jednym z plakatow nawet ja musialm sie glebiej zastanowic. Napis glosil: "
20 rodzajów ciasteczek skutecznie odpędzi każde złote prosiątko". Wedlug czeskiej bozonarodzeniowej tradycji złote prosiątko (cz. zlaté prasátko) mialoby sie ukazac w wigilijny wieczor kazdemu, kto wytrwale poscil az do ukazania sie pierwszej gwiazdki. I chyba plakat nie klamie, przez cale okoloswiateczne szalenstwo latwo mozemy przeoczyc nasza wigilijna zlota swinke.

Co do szalenstw, ciasteczek swiatecznych zwanych vánoční cukroví, albo po prostu cukroví, piecze sie w Czechach niewatpliwie setki ton. O tradycji wypiekania cukroví wspominalam juz parukrotnie (chocby tutaj i wyczerpujaco tutaj). Ciekawostka jest, ze w ciagu roku praktycznie zadnych ciasteczek sie tutaj nie piecze, gdy na poczatku listopada przynioslam znajomym ciasteczka słoneczka z nieskrywanym zachwytem, popatrzyli na mnie i rzekli: jestes niewiarygodna kucharka, pieczesz cukroví juz w listopadzie! Zdarzylo mi sie to juz kilkukrotnie i od niejednych znajomych. Musialam ich rozczarowac, nie pieke ciasteczek od listopada, nie bije po rekach tych, ktorzy chca przed Swiatami ciasteczko sprobowac i nie przechowuje ciasteczek przez kilka tygodni w specjalnych puszkach do cukroví az do Wigilii. Powiadaja, ze przesada w kazda strone jest nie wskazana ;-)

Kilka dni temu Atinka zmobilizowala mnie do napisania o ulubionych swiatecznych ciasteczkach. Wyjasnie wiec - od kilku lat w grudniu pieke 5 rodzajow ciasteczek. Zazwyczaj nie dotrwaja do Swiat, wiec zwyklam nazywac je grudniowymi (wczesny zbiór:). Pojawiaja sie wtedy korzenne klasyczne pierniczki mojej Mamy (Madzia, zdarze jeszcze na Festiwal Pierniczkow?), niezwykle kruchutkie i slodkie siekanki Niusi, nie majace sobie rownych wsrod czeskich cukroví rozplywajace sie w ustach waniliowe rogaliki, wyjatkowe rodzynkowe gwiazki z cytrynowo-godzikowa nuta, a dla milosnikow czekolady - ciemnobrazowe migdalowe ciasteczka o zupelnie niesrodkowoeuropejskim rodowodzie. Trudno mi wybrac jedne z nich, wszystkie 5 polecam w ciemo!

Przepisy na moje ulubione zimowe/swiateczne ciasteczka:
klasyczne pierniczki
siekanki (kwiatki)
wanilowe rogaliki
rodzynkowe gwiazdki
migdalowo-czekoladowe serduszka

Poza konkursem jeszcze dorzuce speculaas; moje uwielbienie dla liczb pierwszych nakazywlo mi napisac o 5 rodzajach, choc przyznam ze liczba 7 lub 13 bylaby dopiero idealna, jednak umiar :-)

PS. Mam nadzieje, ze do spotkania w Nowym Roku!

45 comments:

margot said...

"cukroví, czyli ciasteczka" i wszystko jasne:))) Basiu*
Buziole

buruuberii said...

ha, no tak - Alci to niczym nie zaskocze :))) :*

ewelajna said...

Basiu, zdjęcie na to świętowanie zostawiłaś urocze:)
A Ci Czesi to jacyś dziwni z tymi ciasteczkami - przecież ciasteczka są dobre ZAWSZE.

Tobie też Dobrych Świąt Buru Droga:). I w sercu i z Bliskimi i tak, jak lubisz i pragniesz najbardziej:)
Uścisków moc!
A..., i pomachaj jak już będziesz bliżej...:)

Kamila said...

Świetna propozycja, a ja ciasteczka piekę od grudnia do grudnia i nikomu nie żałuję :)

monika said...

Basiu, życzyć Ci jeszcze będę, bliżej Świąt mam nadzieję, ale już dziś powiem że ciasteczka przewspaniałe! Nie znam jeszcze siekanek, ale napewno je kiedyś upiekę, może na Nowy Rok, żeby też był taki słodki? :) Cudne to zdjęcie, i borówka się znów zaplątała, i kogutek i serduszko, tak i Basiowo i świątecznie :)))

Ściskam Basia :*
PS. "Wczesny zbiór" - to Ci się udało, oj :D

Zaytoon said...

Basiu! Jak ja dawno u Ciebie nie byłam! Jak dawno nie dawałam znaku życia... Stęskniłam się...

A z polecanych przez Ciebie ciasteczek na pewno mogę powiedzieć, że rogaliki są niesamowite. Pamiętam, jak wszystkich zachwyciły rok temu!

Ściskam Cię mocno i życzę ciepłych Świąt; tak bardzo, jak to sobie wymarzysz. ;*

atina said...

Basiu mówisz, że Cię zmobilizowałam ... dobrze, że nie napisałaś, że zmusiłam;))) ha, ha, ha :) Bardzo dziękuję teraz znowu muszę dopisać nowe do listy :) Gwiazdki to ja już sobie u Ciebie wypatrzyłam;) A zdjęcie , które im zrobiłaś zachwyca mnie za każdym razem jak je oglądam :) Seculasy z Twojego przepisu już piekłam i fakt są rewelacyjne, mój synek już wszystkie zjadł i pyta kiedy będą następne;) no to teraz czas na pozostałe ciasteczka:) Buziaki :*

malina said...

Piękne ciasteczka, wszystkich bym chętnie spróbowała, a Ewelajna ma rację, ciasteczka są dobre zawsze! Pozdrawiam.

Toczka said...

Hm, u mnie już chyba troszkę za późno, żeby uratować złote prosiątko ^^' Od początku grudnia w moim otoczeniu pojawiało się tyle pokus, że nawet święty, by nie wytrzymał :D Mam tak zawsze i przypuszczam, że sporo ludzi mających urodziny w grudniu miewa podobnie :]
Co do ciasteczek, które wymieniasz, znam trzy spośród nich, dwa pozostałe będę musiała wypróbować :D

Maja i Kamila said...

Jeśli ma się przy sobie takie ciasteczka, to nie ma co liczyć na złote prosiątko:)

Amber said...

Basiu,takich pięknych świąt ,jak te ciasteczka Ci życzę!
Ja też celebruję grudniowe pieczenie i świąteczne przeżywanie.
Do spotkania w Nowym Roku!

Przemysław said...

Wspaniałe te ciasteczka:) ..... a na zbliżające sie Święta życzę wszystkiego dobrego, uśmiechu i zdrowia .... pozdrawiam Jolanta Szyndlarewicz

a said...

sprawdziłam przepis na pierniczki - co robi się z kawą? wrzuca ot tak, do ciasta? pozdrawiam

buruuberii said...

ewelajna, ciesze sie ze Ci sie podoba zdjecie, jest takie "moje" w stylu i to mnie tym bardziej cieszy :) "caisteczka dobre sa zawsze" - to super slowa! :*

Kamila, wlasnie najwazniejsze to nei zalowac :)

monika, siekanki mowie Ci tez luksus! "Basiowo" mowisz :) A borowki oczywiscie nei moglo braknac... :*
PS. "wczesny zbior" niestety autorstwa Lukasza, jednak to on mial piatki z polskiego :D

Zaytoon i wiesz ze ja taz sie stesknilam :* sciskam Cie rownie mocno i waniliowo :)

atina, zmobilizowalas i poddalas temat - dzieuje! Alez jestem dumna z tego zdjecia, fajnei ze nei podoba si etylko mnie :) Buziaki wielkie!

malina, no to nimi czestuje :-)

buruuberii said...

Toczka, oj tak jest z pokusami, ale moze czasem traczy nam sama swiadomosc, ze wazne sa rozne sprawy :) Pozdrowienia sle!

Maja i Kamila, ja sie poczieszam ze 5 rodzajow w niewieklich ilosciach, to mneij niz 15 rodzajow, a kazde z pol kilograma maki, przy mneijszych ilosciach jeszcze jest czas na bliskich a nei tylko na wieczorne zmeczenie :)

Amber, bardzo Ci dzieuje! Do siego :*
Przemysław, Joliu dziekuje!

a, kawe traktowac mozna jako kolejna "przyprawe" po prostu dodajesz drobno zmielona do ciasta (moze na poczatek 4 lyzki zamiast rezczonych pieciu, ale IMO smak jest b. b. przyjemny:) Pozdrawiam i ja!

Jswm said...

Szczęśliwych, spokojnych Świąt Basiu!

P.S. mam prawie czeską sąsiadkę ;)
bez waniliowych rożków nie ma Bożego Narodzenia

Majana said...

Basiu słońce, jasne,że zdążysz! To ja dopisuję :))
Boskie te ciastka, wszystkie i śliczne zdjęcie.
A czeskie nazwy strasznie mi się podobają:)
Czyli cukrovi to ciasteczka? Pięknie i pysznie:)

A ja ,jak wiesz robiłam vanilkowe rohlicky i jestem nimi zachwycona:)

Ściskam:*

a said...

dziękuję za ekspresową odpowiedź (bo już dzwoniłam do mamy "mamooo, a czy..."). zastanawiam się tylko, czy długo miękną? a w związku z tym, że jestem w gorącej wodzie kąpana i udało mi się zdobyć foremki (skarżę się pani w warzywniaku "no nie da się kupić foremek o 18ej", pani wyjmuje worek spod lady "podzielę się z panią moimi" :) )biorę się za pierożki i rodzynkowe gwiazdki :)

KucharzyTrzech said...

Basiu kochana! Tobie i wszystkim Twoim bliskim :) radosnych świat!!!

atina said...

A to jak dodałam inspiracji to się bardzo cieszę:) A mnie po lodówce wałęsają się samotnie żółtka i już wiem do czego je zużyje ;) oczywiście do ciasteczek - tych siekanek :) Spadłaś mi z nimi z nieba:) A ja mam dzisiaj u siebie orzechy lineckie - z ciasteczek cieszyńskich, więc jak masz ochotę , to zapraszam :) A tak mnie właśnie naszło, że te ciasteczka cieszyńskie, to z tymi czeskimi pewnie dużo wspólnego mają :) Pozdrawiam!

Olciaky vel Olcik said...

ja zjadłabym (no dobra popróbowała choć po jednym) z każdego rodzaju Twoich ulubionych ciasteczek, Basiu.

Również cudnych świąt życzę;*

kass said...

Basiu dziękuję za życzenia, Tobie również najcieplejszych świąt zyczę:))

buruuberii said...

Jswm dziekuje ;) PS. Widzisz A. wcale a wcale z tymi rogalczkami nei klamie :)

Majana, ciesze sie ze mozna sie bylo spoznic! Na ciasteczka jest wiele okreslen, a cukrovi to jedno z nich, ale wylacznie na te swiateczne... :*

a, o prosze ale mile sa panie w warzywniakach, ciagle ludzi przekonuje ze kazda nacja ma przyjemnych ludzi :D Wiesz A, u mnei przy wilgotonosci 50% nawilgaja w 2 dni, ale wiem ze czasem (spodziewam sie ze przy nizszej wilgotnosci) i do tygodnia... Ciekawa jestem co powiesz na gwiazdki? Pozdrawiam!

KucharzyTrzech Bardzo dziekuje i sciskam!

atina, popatrz az musze sparwdzic co to sa cieszynskie ciasteczka, bo mam chwilowo zacmienie :D Cos czuje Anitka, ze siekanek nei pozalujesz :)

Olciaky vel Olcik, a ja bym z chcecia poczestowala Olciu :) Pozdrawiam swiatecznie!

kass :))

a said...

jak nie nawilgną, powiszą na choince i już! melduję, że gwiazdki udane, takie inne niż tradycyjne ciasteczka, fajnie rodzynkowe :) nie dawałam lukru, bo już są b. słodkie (następnym razem dam mniej cukru) mój blender strasznie wizgał, więc zlitowałam się nad nim i rodzynki są w kawałkach, ale to nic nie przeszkadza. dzięki wielkie za fajne przepisy (a jutro będą pierniczki!)

Majana said...

A ! Fajnie wiedzieć Basiu:).
No jasne,ze można było się spóźnić. Dla Morelek wszystko :*

Gosia said...

Basiu- swietne te Twoje ulubione ciasteczka sa,a te speculaas juz mnie do konca oczarowaly.....w tym roku nie zdaze juz z nimi,ale w przyszlym na pewno...mam rok na zdobycie foremki/foremek :)

Usciski Basiulka i zycze Wam zdrowych i radosnych Swiat i spelnienia marzen w Nowym Roku :)

Aurora said...

Złote Prosiątko?! To tylko Czesi mogli wymyślić i chwała im za to! :D

buruuberii said...

a, trzymam kciuki za "zmiekniecie" piernikow, jesli cos to podpowiadam stara metode p. Teresy by pierniki wlozyc do pojemnika/woreczka z jablkiem pocietym na plasterki, wtedy wilgotnosc zapwenioan i szybicje miekna :) Rodzynkowe neiklasyczne, ale pyszne neiprawdaz?

Majana :*

Gosia, od Ciebei to do foremki powinno byc blisko :D zreszta takie nader czesto sa na niemieckim ebay, ciekawa jestem czy sa w DE popularne... :*

Aurora, ja cos czuje ze "zlate prasatko" moze byc tradycja slowianska, moze kiedys zglebei temat ;-)

eMajdak (Polka) said...

Basiu policzyłam - nie napisałam nic od dobrych kilku tygodni!
Wczoraj miałam nieprzyjemność trafić do sklepu, w którym panował jakiś dziki szał zakupowy. Wyszłam stamtąd po 5 sekundach.
Nie rozumiem tego co się dzieje dookoła rzeczy najważniejszych.

Basiu uscikaj siebie i Łukasza od naszej trójki. Kartka pewnie dojdzie po nowym roku :)

:* Bezpiecznej podróży i najlepszego!

Komarka said...

Basiu, i Tobie życzę wesołych i cieplutkich mimo zimy dokoła świąt! Dołączam świąteczne uściski :)

a said...

melduję: rodzynkowych za mało. dużo za mało :)
co do pierniczków: 1. wyszły miękkie (myślałam, że stwardnieją po wystygnięciu), ale nie. bardzo więc jestem zadowolona. może dlatego tak się stało, że dałam mniej cukru 2. wyszło ich ok.100, nie 300. całkiem zacna ilość :) 3. trochę inaczej wyglądały - mniej gładkie, bardziej chropowate, choć te z późniejszych partii (czyli gniecione i wałkowane więcej razy) już były gładsze.
i, przede wszystkim, były pyszne!
pozdrawiam :)

monika said...

Basiu, upiekę, upiekę i siekanki :)
Dobrych Świąt dla Was, raz jeszcze :** Ściskam mocno :)

Gosia said...

musze sie blizej tymi roznymi foremkami zainteresowac :)

Basiulka- raz jeszcze Tobie oraz Twoim najblizszym zycze zdrowych i magicznych Swiat :)

Pozdrawiam :)

buruuberii said...

eMajdak, szalensto, a moze to szalenstow z checi obdarowania bliskich? :) :*

Komarka, dziekuje bardzo!

a, o wyobraz sobie ze wczoraj wieczorem moja rodzona Mama powiedziala o rodzynkowych to samo!
Naprawde z 1.25kg maki tylko 100? To albo duze, albo grubsze cos czuje :))) A struktura: oj moze ja nei dopisalam tego przy przepisie, ale ciasto trzeba zagniesc na takie gladziutkie...
Ciesze sie ze jestes zadowolona, Pozdrowinia "a"!

monika :)

Gosia :))) dziekuje za zyczenia!

KUCHARNIA, Anna-Maria said...

Buru Droga! Najlepsze życzenia dla Ciebie i Bliskich!
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie:*

Małgosia said...

Basiu, mnóstwo serdeczności na ten świąteczny czas!

atina said...

Basiu zdrowych, radosnych i pogodnych Świąt!

arek said...

Spokojnych, radosnych i smakowitych Swiat! Duzo radosci, zdrowia i czasu w 2012! Oczywicie dla Ciebie i Lukasza :) A+I

katie said...

Żeby w nowym roku ciasteczek nie zabrakło. Dużo wszystkiego :)

KUCHARNIA, Anna-Maria said...

Basiu! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku - niech będzie piękny i taki, na jaki czekasz!
Uściski:)

Ania Włodarczyk (aka vespertine) said...

Jej, Basiu, notka smakowita i zróżnicowana jak ksiązka Marthy o ciasteczkach, która tak mi sie u Ciebie podobała :)

Wczytuję się w przepisy, strasznie kuszą, ale ja najpierw chciałąbym sama słoneczka w końcu upiec...

Wszystkeigo dobrego w 2012 roku :)

asieja said...

zawsze jestem zauroczona Twoimi ciasteczam i i pięknymi obrazkami, na których je pokazujesz..

Marzena said...

Obserwuje twojego bloga , zapraszam też do obserwacji mojego :)
http://naturalniepienkna.blogspot.com/

Aga w kuchni said...

cudeńka :)

Mniam.! said...

mmm pychotka ;d